To genialne narzędzie, bo realnie przyspiesza pracę. Ale będąc w różnych firmach lub podczas bardziej zaawansowanych szkoleń widzę zawsze ten sam podział użytkowników:
1️⃣ Grupa pierwsza – osoby, które… w ogóle nie wiedzą, że gesty myszy istnieją.
2️⃣ Grupa druga – znają, używają, ale tylko z domyślnymi ustawieniami, czyli 4 gesty dla części, złożenia, rysunków oraz szkicu,
3️⃣ Grupa trzecia – personalizują każdą z czterech kategorii dopasowując do swoich potrzeb.

I teraz najciekawsze: w złożeniach prawie nikt nie dostosowuje gestów myszy. A to właśnie tam można zyskać naprawdę dużo, bo podpięcie kilku najczęściej używanych narzędzi (np. wiązania, izolacja, ukryj/pokaż, rozłóż złożenie) robi ogromną różnicę w tempie pracy.

Ja mam zmienione ustawienia zarówno w części, jak i w złożeniu – i szczerze mówiąc, nie wyobrażam sobie wracać do standardu. Gesty myszy to jedno z tych narzędzi, które albo ignorujesz, albo wykorzystujesz codziennie ich potencjał.








0 Komentarzy